#modraszek


Zakrzówek to cudowne zielone miejsce w centrum Krakowa. Teraz decyduje się jego przyszłość. Czy będzie odpowiednikiem nowojorskiego Central Parku, czy też zostanie bezlitośnie zabudowany?

Stanowisko Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego w sprawie zabudowy Zakrzówka

Stanowisko Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego w sprawie zabudowy Zakrzówka

Dużo dobrego dzieje się ostatnio wokół Zakrzówka! Dziś na swoim oficjalnym profilu facebookowym stanowisko w sprawie zabudowy Zakrzówka opublikował Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego. 

ZPKWM opowiada się jednoznacznie za ochroną terenów pomiędzy ulicami Św. Jacka i Wyłom i za włączeniem ich do projektowanego Parku Zakrzówek.

Poniżej cytujemy stanowisko w całości:

W związku z licznymi informacjami oraz działaniami mającymi na celu niezagospodarowywanie w formie zabudowy terenów w sąsiedztwie Zakrzówka (rejon małego kamieniołomu) ZPKWM informuje, że wspomniany obszar znajduje się na terenie Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. Granica Parku przebiega ulicą Świętego Jacka.

Biorąc pod uwagę uwarunkowania przyrodnicze terenu pomiędzy ulicami Wyłom a Świętego Jacka, powinien on zostać niezabudowany. Występują tu zarówno chronione gatunki roślin jak i zwierząt, którym należy zapewnić właściwą przestrzeń do życia, umożliwiając jednocześnie częściowe, właściwe udostępnienie tego obszaru dla mieszkańców Krakowa i turystów. Ważną przesłanką do nie zabudowywania tej przestrzeni są także walory krajobrazowe tego terenu. 

ZPKWM stoi na stanowisku, że wspomniany obszar nie powinien podlegać zabudowie i zostać włączony do projektowanego Parku Zakrzówek.

Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego

Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją w sprawie Zakrzówka

Mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją w sprawie Zakrzówka

19 maja, na portalu Petycji Obywatelskich została opublikowana ankieta "Cały Zakrzówek Parkiem"!

Petycja jest wyrazem protestu mieszkańców przeciwko przyjęciu przez Radę Miasta Krakowa na terenie pomiędzy ulicami Wyłom i Św. Jacka planu miejscowego dopuszczającego zabudowę wielorodzinną, pomimo wykryciu na tym terenie siedlisk chronionych gatunków, przede wszystkim gniewosza plamistego. Jak do tej pory Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska odmówił ustanowienia na tym terenie strefy ochronnej.

Autorzy petycji domagają się podjęcia następujących działań:

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska:

  • Ustalenie stref ochronnych gatunków chronionych w miejscach ich występowania i regularnego przebywania
  • Odmowy uzgadniania wniosków o pozwolenia na budowę dla terenu pomiędzy ul. św. Jacka a ul. Wyłom
  • Odmowy wydawania odstępstw od zasad ochrony przyrody dla planowanych inwestycji na tym obszarze

Piknik protestacyjny w małym kamieniołomie na Zakrzówku

Piknik protestacyjny w małym kamieniołomie na Zakrzówku

19 maja na Zakrzówku miał miejsce rodzinny piknik protestacyjny pod hasłem "Gdzie jest moja strefa?!".

Pytanie to uczestnicy pikniku zadawali w imieniu Gniewosza plamistego, niezwykle rzadkiego węża, objętego ścisłą ochroną gatunkową. Jedno z najliczniejszych w Polsce stanowisk gniewosza jest zlokalizowane na krakowskim Zakrzówku, w rejonie tzw. małego kamieniołomu, pomiędzy ulicami Św. Jacka i Wyłom.

Gniewosz jest gatunkiem na tyle unikalnym, że do jego ochrony zobligowani jesteśmy prawnie, na mocy obowiązujących regulacji UE. Ochrona w tym konkretnym przypadku powinna polegać na wyznaczeniu tzw. strefy ochronnej, przy czym - jak podkreślał obecny na pikniku Mariusz Waszkiewicz, znany krakowski obrońca przyrody -  wyznaczenie takiej strefy jest obligatoryjne.

I co? I nic! - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wprowadza strefy tłumacząc, ze oznaczałoby to automatycznie ograniczenie dostępu to tego terenu dla mieszkańców Krakowa.

Przypomnienie interpelacji Radnego w sprawie Zakrzówka

Przypomnienie interpelacji Radnego w sprawie Zakrzówka

Przy okazji ostatnich wydarzeń zachęcamy do zapoznania się z treścią interpelacji, jaką w sprawie wykupu Zakrzówka złożył w 2015 roku na ręce Prezydenta Krakowa Radny Mirosław Gilarski. Pełna treść interpelacji znajduje się na blogu Radnego.

Pytania i postulaty interpelacji są nadal niezwykle aktualne. Przytaczamy poniżej wybrane z nich.

Pierwszym z poruszonych problemów jest kwestia niejawności treści porozumienia pomiędzy Gminą a deweloperem - być może jest to clou sprawy. Znając treść porozumienia społeczność mogłaby osądzić czy jej interesy oraz prawa zostały w sposób właściwy ochronione.

1.    Proszę o udostępnienie porozumienia pomiędzy Gminą Miejska Kraków, a Kraków City Park w sprawie Zakrzówka w ramach dostępu do informacji publicznej. Prezydent od wielu lat negocjował z Gerium. Nie wiemy jak te negocjacje były przeprowadzane, ale po efektach widać, że w sposób absolutnie niezadowalający. Można było zauważyć brak przejrzystości w tej sprawie od samego początku. Mieszkańcy maja słuszne obawy, że skończy się to jak w nieodległym Parku Dębnickim, gdzie powstały apartamentowce w środku Parku.

W drugim punkcie Radny pyta, dlaczego do procesu decyzyjnego nie dopuszczono strony społecznej, która nie miała możliwości wypowiedzi w przedmiotowej sprawie.

2.    Dlaczego ignorowana jest opinia społeczna, nie przedstawia się propozycji porozumienia do konsultacji społecznych. To brak informacji stwarza niepotrzebne napięcia i rodzi potencjalne konflikty. Dlatego proszę o jak najszybsze ogłoszenie konsultacji społecznych w sprawie porozumienia, aby mogły się one odbyć przed podjęciem decyzji przez radnych Miasta

Widać, że Radny ma pełną świadomość tego, że Miasto ogłaszając "sukces negocjacyjny" zupełnie pomija ten aspekt, że deweloper dostał dokładnie to czego chciał - perspektywę budowy na terenach między ulicami Św. Jacka i Wyłom. Wybudowanie osiedla na tafli zalewu Zakrzówek (tym właśnie terenem deweloper dysponował) nie byłoby bowiem możliwe. 

3.    Czy nie uważa Pan, że ten wielki „sukces negocjacyjny „Miasta” polega na samych korzyściach dla spółki CPK (ewentualne wycofanie się z budowy parku za 70 mln, otrzymanie kwoty znacznie większej niż wydał na zakup przedmiotowych gruntów, otrzymanie atrakcyjnej działki w celu budowy apartamentowców,), a Miasto same straty – finansowanie budowy Parku, przepłacone grunty, koszty budowy infrastruktury, odpowiedzialność za zabudowanie części terenów zielonych Zakrzówka, koszty ewentualnych odszkodowań w sytuacji wprowadzenia strefy ochronnej dla chronionych gatunków, dodatkowo powiększone o koszt odszkodowania za zamienioną działkę miejską  Gerium miało za 70 mln wybudować park i przekazać go bezpłatnie miastu. Obecnie to miasto ma zapłacić 23 mln Gerium  i samo sfinansować Park. Czyli różnica 100 mln na niekorzyść Miasta, tylko za to, że inwestor zgodził się o kilka metrów odsunąć linię zabudowy od zalewu?

Interpelacja porusza też kwestię środowiskową. Z przebiegu dotychczasowych wydarzeń wiemy, że proces uchwalania planu miejscowego całkowicie zignorował informacje z RDOŚ o występowaniu na Zakrzówku chronionego gniewosza plamistego. Głosowanie było przeprowadzone tak szybko, że oficjalna informacja o gniewoszu z RDOŚ "niestety" nie dotarła na czas i nie została uwzględniona.  

4.    Czy w ramach negocjacji były brane pod uwagę ewentualne granice strefy ochronnej dla gniewosza plamistego, jaki jest jej zasięg, czy sprawa była konsultowana z RDOŚ, czy Miasto  ma pomysł na to jak sfinansuje ewentualne odszkodowania dla właścicieli terenów znajdujących się miedzy ul. św. Jacka i Wyłom gdy ew. strefa zostanie ustanowiona gdyż wtedy zgodnie z prawem zabudowa mieszkaniowa na tym terenie nie będzie możliwa ?



Onet: Chcą zabetonować Zakrzówek

Na portalu Onet.pl został opublikowany artykuł opisujący problemy komunikacyjne Zakrzówka (link). W materiale podniesiono problem paraliżu, którego boją się mieszkańcy Zakrzówka po wybudowaniu przez dewelopera bloków na "modraszkowej" łące pomiędzy ulicami Wyłom a Św. Jacka.

Onet próbował kontaktować się z magistratem oraz z ZIKITem i dotrzeć do pomysłów urzędników na rozwiązanie zagadnień komunikacyjnych, ale najwyraźniej tych pomysłów po prostu nie ma.

Do mieszkańców Krakowa zaczyna docierać powoli, że otrąbiony dwa lata temu sukces pod tytułem "wykupiliśmy Zakrzówek dla Krakowa" to w znacznej mierze puste hasło. Deweloper sprzedał zalew, na którym i tak nie mógł budować a w zamian dostanie dokładnie to czego chciał - możliwość gęstej zabudowy na łące w bezpośrednim sąsiedztwie zalewu. Dokładnie na tej, w której obronie były organizowane protesty Modraszek Kolektyw, Zielonego Zakrzówka.

Mieszkańcy chcą spotkać się z przedstawicielami miasta i przedstawić im swoje obawy - być może to spotkanie rzuci nowe światło na sprawę. Może nie jest jeszcze za późno by ocalić choć kawałek tego miejsca.