#deweloperzy


Zakrzówek to cudowne zielone miejsce w centrum Krakowa. Teraz decyduje się jego przyszłość. Czy będzie odpowiednikiem nowojorskiego Central Parku, czy też zostanie bezlitośnie zabudowany?

Czy gniewosz uratuje Zakrzówek?

Czy gniewosz uratuje Zakrzówek?

Pod poniższym linkiem ciekawy i obszerny artykuł z Dziennika Polskiego / Gazety Krakowskiej dotyczący aktualnych problemów Zakrzówka.

Kliknij

W artykule między innymi informacja o tym, że Bożena Kotońska, zastępca regionalnego dyrektora ochrony środowiska w Krakowie, skierowała do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu dokument, w którym sugeruje rozważenie zasadności rozbudowy ulicy św. Jacka. Jak zaznacza, inwestycja ma służyć do obsługi planowanych bloków.

„W obowiązującym stanie prawnym nie ma możliwości realizacji tej inwestycji ze względu na siedlisko gniewosza plamistego, który objęty jest ścisłą ochroną gatunkową, a więc wydanie zezwolenia na odstępstwa od zakazów możliwe będzie jedynie dla inwestycji związanej z nadrzędnym interesem publicznym” - czytamy w dokumencie.

A bloki, jak łatwo można się domyślić, nie są wiązane z interesem publicznym, ale interesem konkretnych prywatnych firm.

Przypomnienie interpelacji Radnego w sprawie Zakrzówka

Przypomnienie interpelacji Radnego w sprawie Zakrzówka

Przy okazji ostatnich wydarzeń zachęcamy do zapoznania się z treścią interpelacji, jaką w sprawie wykupu Zakrzówka złożył w 2015 roku na ręce Prezydenta Krakowa Radny Mirosław Gilarski. Pełna treść interpelacji znajduje się na blogu Radnego.

Pytania i postulaty interpelacji są nadal niezwykle aktualne. Przytaczamy poniżej wybrane z nich.

Pierwszym z poruszonych problemów jest kwestia niejawności treści porozumienia pomiędzy Gminą a deweloperem - być może jest to clou sprawy. Znając treść porozumienia społeczność mogłaby osądzić czy jej interesy oraz prawa zostały w sposób właściwy ochronione.

1.    Proszę o udostępnienie porozumienia pomiędzy Gminą Miejska Kraków, a Kraków City Park w sprawie Zakrzówka w ramach dostępu do informacji publicznej. Prezydent od wielu lat negocjował z Gerium. Nie wiemy jak te negocjacje były przeprowadzane, ale po efektach widać, że w sposób absolutnie niezadowalający. Można było zauważyć brak przejrzystości w tej sprawie od samego początku. Mieszkańcy maja słuszne obawy, że skończy się to jak w nieodległym Parku Dębnickim, gdzie powstały apartamentowce w środku Parku.

W drugim punkcie Radny pyta, dlaczego do procesu decyzyjnego nie dopuszczono strony społecznej, która nie miała możliwości wypowiedzi w przedmiotowej sprawie.

2.    Dlaczego ignorowana jest opinia społeczna, nie przedstawia się propozycji porozumienia do konsultacji społecznych. To brak informacji stwarza niepotrzebne napięcia i rodzi potencjalne konflikty. Dlatego proszę o jak najszybsze ogłoszenie konsultacji społecznych w sprawie porozumienia, aby mogły się one odbyć przed podjęciem decyzji przez radnych Miasta

Widać, że Radny ma pełną świadomość tego, że Miasto ogłaszając "sukces negocjacyjny" zupełnie pomija ten aspekt, że deweloper dostał dokładnie to czego chciał - perspektywę budowy na terenach między ulicami Św. Jacka i Wyłom. Wybudowanie osiedla na tafli zalewu Zakrzówek (tym właśnie terenem deweloper dysponował) nie byłoby bowiem możliwe. 

3.    Czy nie uważa Pan, że ten wielki „sukces negocjacyjny „Miasta” polega na samych korzyściach dla spółki CPK (ewentualne wycofanie się z budowy parku za 70 mln, otrzymanie kwoty znacznie większej niż wydał na zakup przedmiotowych gruntów, otrzymanie atrakcyjnej działki w celu budowy apartamentowców,), a Miasto same straty – finansowanie budowy Parku, przepłacone grunty, koszty budowy infrastruktury, odpowiedzialność za zabudowanie części terenów zielonych Zakrzówka, koszty ewentualnych odszkodowań w sytuacji wprowadzenia strefy ochronnej dla chronionych gatunków, dodatkowo powiększone o koszt odszkodowania za zamienioną działkę miejską  Gerium miało za 70 mln wybudować park i przekazać go bezpłatnie miastu. Obecnie to miasto ma zapłacić 23 mln Gerium  i samo sfinansować Park. Czyli różnica 100 mln na niekorzyść Miasta, tylko za to, że inwestor zgodził się o kilka metrów odsunąć linię zabudowy od zalewu?

Interpelacja porusza też kwestię środowiskową. Z przebiegu dotychczasowych wydarzeń wiemy, że proces uchwalania planu miejscowego całkowicie zignorował informacje z RDOŚ o występowaniu na Zakrzówku chronionego gniewosza plamistego. Głosowanie było przeprowadzone tak szybko, że oficjalna informacja o gniewoszu z RDOŚ "niestety" nie dotarła na czas i nie została uwzględniona.  

4.    Czy w ramach negocjacji były brane pod uwagę ewentualne granice strefy ochronnej dla gniewosza plamistego, jaki jest jej zasięg, czy sprawa była konsultowana z RDOŚ, czy Miasto  ma pomysł na to jak sfinansuje ewentualne odszkodowania dla właścicieli terenów znajdujących się miedzy ul. św. Jacka i Wyłom gdy ew. strefa zostanie ustanowiona gdyż wtedy zgodnie z prawem zabudowa mieszkaniowa na tym terenie nie będzie możliwa ?



Gazeta Krakowska: Mieszkańcy chcą włączenia jednej z działek do planowanego parku oraz rozwiązań komunikacyjnych.

W Gazecie Krakowskiej ukazał się artykuł opisujący spotkanie mieszkańców Zakrzówka w sprawie problemów komunikacyjnych. Mieszkańcy postulują, aby przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac budowlanych na tym pięknym terenie powstała całościowa koncepcja rozwiązań komunikacyjnych.

Mieszkańcy podejrzewają, że inwestor próbuje "zhackować" system nie wykładając swoich kart na stół, ale próbując uzyskać zgody jedynie dla fragmentów swoich inwestycji.

Podstawową zasadą każdej inwazji jest wszakże zdobycie i umocnienie przyczółków na obcym terenie a następnie atak i zajęcie pozostałych obszarów, w tym przypadku unikalnej "modraszkowej" łąki na terenie parku.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/krakow/a/krakow-mieszkancy-walcza-o-zielony-zakrzowek-elzbieta-koterba-pomoze,12844289/

Mieszkańcy Zakrzówka spotkali się z Panią Prezydent Elżbietą Koterbą

Mieszkańcy Zakrzówka spotkali się z Panią Prezydent Elżbietą Koterbą
Poniżej zamieszczamy raport ze spotkania pomiędzy Panią Wiceprezydent Koterbą a reprezentantami mieszkańców Zakrzówka, które odbyło się 10 stycznia:

W dniu 10.01.2018 r. o godz. 15.00 grupa kilkunastu osób, reprezentująca mieszkańców Zakrzówka stawiła się w Urzędzie Miasta Krakowa na spotkanie z Panią Wiceprezydent Elżbietą Koterbą. Spotkanie było konsekwencją listu podpisanego przez kilkuset mieszkańców Zakrzówka. List dotyczył zagrożenia totalnym paraliżem komunikacyjnym całego obszaru Zakrzówka ze względu na brak odpowiednich rozwiązań komunikacyjnych dla nowych bloków, które niestety mogą zostać zbudowane na łące między ul. Wyłom i św. Jacka. Możliwość taką dają developerom zapisy planu Rejon św. Jacka –Twardowskiego.

Wzburzenie mieszkańców wzbudziła koncepcja przebudowy i rozbudowy ul. św. Jacka przedstawiona przez portugalskiego developera Spółkę Kraków City Park. Przewiduje ona obsługę komunikacyjną planowanych bloków (także przejazd ciężkiego sprzętu budowlanego), kompletnie do tego nieprzystosowanymi drogami osiedlowymi, istniejącego przy granicy Parku Krajobrazowego, osiedla Dom dla Młodych. Koncepcja ta swoim zakresem obejmuje jedynie cztery bloki, które na początek planują zbudować developerzy i całkowicie przemilcza fakt, że docelowo na Zakrzówku może powstać 20-30 bloków - co udało się wyliczyć mieszkańcom na podstawie zapisów planu. [...]

Onet: Chcą zabetonować Zakrzówek

Na portalu Onet.pl został opublikowany artykuł opisujący problemy komunikacyjne Zakrzówka (link). W materiale podniesiono problem paraliżu, którego boją się mieszkańcy Zakrzówka po wybudowaniu przez dewelopera bloków na "modraszkowej" łące pomiędzy ulicami Wyłom a Św. Jacka.

Onet próbował kontaktować się z magistratem oraz z ZIKITem i dotrzeć do pomysłów urzędników na rozwiązanie zagadnień komunikacyjnych, ale najwyraźniej tych pomysłów po prostu nie ma.

Do mieszkańców Krakowa zaczyna docierać powoli, że otrąbiony dwa lata temu sukces pod tytułem "wykupiliśmy Zakrzówek dla Krakowa" to w znacznej mierze puste hasło. Deweloper sprzedał zalew, na którym i tak nie mógł budować a w zamian dostanie dokładnie to czego chciał - możliwość gęstej zabudowy na łące w bezpośrednim sąsiedztwie zalewu. Dokładnie na tej, w której obronie były organizowane protesty Modraszek Kolektyw, Zielonego Zakrzówka.

Mieszkańcy chcą spotkać się z przedstawicielami miasta i przedstawić im swoje obawy - być może to spotkanie rzuci nowe światło na sprawę. Może nie jest jeszcze za późno by ocalić choć kawałek tego miejsca.