22 listopada przed sesją Rady Miasta odbyła się demonstracja pod hasłem "Wykupujmy Zieleń dla Krakowianek i Krakowian". Organizatorzy akcji zgłosili postulat, by co najmniej 1% rocznego budżetu miasta przeznaczać na wykupy terenów pod nowe parki (obecnie na ten cel przeznaczany jest ułamek tej kwoty). Oto ich manifest:

Strategicznym celem Krakowa jest zapewnienie przestrzeni parkowych mieszkańcom Krakowa, tym obecnym i tym przyszłym, a bez wykupu terenów pod parki, także tych obecnie przeznaczonych pod zabudowę, nie zapewnimy mieszkańcom zieleni, a jedynie koszary mieszkalne.


Jesteśmy za inwestycjami w urządzanie terenów zieleni ale najpilniejszym zadaniem jest wykup terenów pod parki, inaczej nigdy nie powstaną, gdyż tereny te zostaną zabudowane przez deweloperów!


Czy budżet Krakowa ma służyć mieszkańcom, czy deweloperom?
Kraków ma być miastem deweloperów czy mieszkańców?


Miasto obiecuje pieniądze na zieleń czyli tylko utrzymanie, urządzenie i pielęgnację istniejących już parków i skwerów. Na nowe parki i wykupy terenów zielonych przeznacza jedynie żenująco niskie środki. Tymczasem, jak apelują naukowcy, planiści, aktywiści miejscy bez pieniędzy na wykupy terenów od prywatnych właścicieli można zapomnieć o nowych parkach w Krakowie i dostępie do terenów zielonych, placów zabaw, ale też ochronie korytarzy przewietrzania. Brak wykupów powoduje, że powstaje coraz więcej nowych osiedli bez skrawka publicznego skweru, trawnika, czy parku. Standard zagospodarowania przestrzeni w Krakowie nijak się ma do współczesnych inwestycji w Londynie, Berlinie, czy Wiedniu. 

31 organizacji przekazało swoje stanowisko w liście:


Bardzo cieszy, ze wśród transparentów widoczne były także hasła wzywające do ratowania Zakrzówka przed intensywną zabudową.

To szczególnie ważne, gdyż większość opinii publicznej w Krakowie nie jest świadoma tego, że tereny o które toczył się spór pomiędzy mieszkańcami i organizacjami społecznymi z jednej strony z deweloperami i miastem z drugiej (unikalna łąka pomiędzy Św Jacka i Wyłom) została nieomal w całości przeznaczona pod zabudowę wielorodzinną.

Niestety, z tego co wiadomo, w trakcie sesji jedynie radni Miszalski i Krzystonek wypowiedzieli się za zwiększeniem kwoty na wykupy gruntów. Być może jednak ziarno zostało zasiane w głowach pozostałych - najważniejsze jest głosowanie.