Na portalu Onet.pl został opublikowany artykuł opisujący problemy komunikacyjne Zakrzówka (link). W materiale podniesiono problem paraliżu, którego boją się mieszkańcy Zakrzówka po wybudowaniu przez dewelopera bloków na "modraszkowej" łące pomiędzy ulicami Wyłom a Św. Jacka.

Onet próbował kontaktować się z magistratem oraz z ZIKITem i dotrzeć do pomysłów urzędników na rozwiązanie zagadnień komunikacyjnych, ale najwyraźniej tych pomysłów po prostu nie ma.

Do mieszkańców Krakowa zaczyna docierać powoli, że otrąbiony dwa lata temu sukces pod tytułem "wykupiliśmy Zakrzówek dla Krakowa" to w znacznej mierze puste hasło. Deweloper sprzedał zalew, na którym i tak nie mógł budować a w zamian dostanie dokładnie to czego chciał - możliwość gęstej zabudowy na łące w bezpośrednim sąsiedztwie zalewu. Dokładnie na tej, w której obronie były organizowane protesty Modraszek Kolektyw, Zielonego Zakrzówka.

Mieszkańcy chcą spotkać się z przedstawicielami miasta i przedstawić im swoje obawy - być może to spotkanie rzuci nowe światło na sprawę. Może nie jest jeszcze za późno by ocalić choć kawałek tego miejsca.